piątek, 11 listopada 2016

dziura

Woda w instalacji jest pod ciśnieniem i nawet gdyby dziurawa rura leżała wprost w rurze kanalizacyjnej to jest to fizycznie niemożliwe! Ale jednak Ci śmierdzi i w to jak najbardziej wierzę. Albo gdzieś zasysa jakieś paskudztwo (w co nie wierzę), albo problem tkwi w odcinku rury doprowadzającej wodę do kranu. Nie masz tam przypadkiem jakiegoś dodatkowego filtra (sznurkowy, węglowy itp) którego dawno nie wymieniałeś? Na wejściu do instalacji (zmiękczacz itd.) na pewno masz jakiś filtr zgrubny (150um). A może na filtrach siatkowych przy zaworkach "co nieco" się odłożyło? też odniosłem takie wrażenie zmylił mnie...Jesli gdziekolwiek by w instalacji cos uroslo, to smierdoliloby by z kazdego kranu. Acz dla pewnosci mozna by cala instalcje chlorem potraktowac wzglednie jak pisalem, oproznic i napelnic od nowa. Lampa UV dezynfekuje wode, ale nie daje gwarancji ze za nia nic nie urosnie. Predzej bym podejrzewal, ze gdzies w instalacji zbiera sie powietrze (i lapie smrodek), a odkrecenie tych 2 konkretnych odbiornikow, przepycha czesc tego gazu do kranu.Filtr sznurkowy i siatkowy jest jak najbardziej ale jest na samym początku instalacji wodnej tzn jeszcze przed lampą UV i całą instalacją uzdatniania. Gdyby to bylo to - smierdzialby ze wszystkich kranow i zawsze sterylizator-lampa UV, odazataniacz i zmiekczacz. Po klimatyzacje za opisanym zjawiskiem woda ma normalny zapach i smak. Okazuje sie, ze jak puszcze wode z innych kranów, to w tym jednym w lazience woda tez zaczyna smierdolic. W innych kranach to zjawisko nie wystepuje... może ta łazienka ma jakąś boczną linię i rzadko się korzysta z tej łazienki

woda

Nurtuje mnie jeden problem Gdy w łazience na parterze po spuszczeniu wody w ubikacji zaczyna napelnianiac się zbiornik spluczki, to jesli w tym momencie jest puszczona woda z kranu w tejze łazience, wowczas z wody z tego kranu czuć lekki zapaszek kanalizy. Z tego co udalo mi sie ustalic to: - samo spuszczenie wody nie powoduje wystapienie przykrego zapachu - (wykonalem test przez zakrecenie doplywu wody ze spluczki) - zapach powstaje dopiero w momencie jak spluczka sie napelnia. - woda w spluczce nie ma zapachu kanalizy - w innych kranach w domu (rowniez w gornej lazience) taka sytuacja nie wystepuje - Zapach ulatnia sie ewidentnie z wody a nie z odplywu czy innego otworu (sprawdzilem poprzez nalanie wody do szklanki- zapach ulatnia sie bezposrednio z niej) - gdy spluczka nie jest napelniania, woda z kranu w felernej łazience ma normalny zapach i smak To co piszesz wydaje mi sie niemozliwe. Woda jest cisnieniowa pogotowie wodociagowe. Kanaliza raczej nie. Jakby byla jakas nieszczelnosc miedzy instalacja wodna a kanalizacyjna, to raczej nastepowalby wyplyw wody do kanalizy a nie wylapywanie zapaszku kanalizacyjnego przez wode. Po za tym woda nie lapie zapachow tak ekspresowo. 2. Jestes pewien ze to zapach kanalizy a nie np siarkowodor w wodzie (zapach zgnilych jaj)? Sposc wode z instalacji, hydroforu. Napelnij swieza ze studni i zrob test raz jeszcze. Czy smierdzi woda zimna czy tez ciepla. Czy moze obie? 3. Zrob eksperyment, ale podlacz do kranu w lazience jakiegos paro-metrowego weza, i na czas eksperytmentu wyprowadz go z lazienki zeby byc fizycznie z daleka od syfonow itp. Czy jak odkrecisz kilka odbiornikow wody w domu, lazienka na gorze pogotowie wodociągowe Anin, kran w kuchni, itd, zeby byl spory wyplyw wody, to woda w dolnym kranie tez smierdoli? Czy w momencie w ktorym smierdoli, dzieje sie cos ze strumienie wody w kranie, w sensie ze zaczyna prychac, jest w nicm wiecej powietrza itp? Czy masz cyrkulacje ciepej wody? Jesli tak czy jest zalaczona Wg mnie gdzies musi sie dostawac zapach z kanalizy - tylko jak? A moze jest jakies inne wytlumaczenie? Dodam, ze mam ujecie ze studni. Do tego hydrofor, sterylizator-lampa UV, odazataniacz i zmiekczacz. Po za opisanym zjawiskiem woda ma normalny zapach i smak. Odpowietrzenie kanalizy jest zrobione. zrób to samo doświadczenie z zamkniętym korkiem w umywalce jak nie "waniajet" to znaczy że wyciąga wodę z syfonu umywalki

niedziela, 22 maja 2016

zakupiony

Wcześniej przeczytałem wszystkie strony z tego wątku i dzięki temu dowiedziałem się, że istnieją takie marki jak Krazle lub Ehrle. Zanim zacząłem czytać myślałem o Lavor Best 28. Zniechęcił mnie brak serwisu i problem z częściami. Tak, tylko z tymi budżetowymi to jest jak z moim Karcherem K2.98, wszystko bylo dobrze dopóki nie pękła prowadnica zaworów. A, że wszystko było plastikowe to gdy go rozebierałem to w palcach sie rozpadało. Potem też miałem dylemat co nowego kupić i wybór padl na używaną myjkę serii HD po serwisie. Testowałem jeszcze K7, ale akupiłem Karcher HD 895 i teraz to dopiero widzę różnicę pomiędzy serią K2 dla użytku amatorskiego i nawet K7 a serią HD. Jeśli ktoś ma dylemat czy kupić używanego HD to moja odpowiedź brzmi: Jak najbardziej tak. A jeszcze lepiej w wersji zasilanej tzw "siłą"Po negocjacjach u sprzedawcy zakupiony Kranzle K 1152 TS za kwotę 2350 zł brutto. Na razie po podłączeniu rewelacja. Zobaczymy czy później też będę szczęsliwy. Jakieś porady eksploatacyjne? Filtr na wodę założony, taki Stihla do myjek wysokociśnieniowych, nawet nie wiem torby papierowe ile mikronów. Czy coś jeszcze poza wymianą oleju po kilkunastu godzinach pracy? Sprzęt kupiony za rewelacyjne pieniądze, pewnie komuś został jeszcze ze starych promocji. Odnośnie użytkowania: jestem zainteresowany kupnem myjki firmy lavor galaxy 160 245 ew bar przepływ wody 510l/h aktualnie na ALLEGRO jest w sprzedaży za cenę 600 zł.Proszę o podpowiedź czy warta jest tej ceny a może jakaś inna myjka jest bardziej warta uwagi w podobnej cenie(do 1000 zł);myjki będę używał szczególnie do mycia 3 samochodów przynajmniej raz na tydzień,sporadycznie mycia tarasu oraz kostki brukowej. -Proponowałbym zakup oryginalnego filtra(odpowiednia do przepływu wody siatka ze stali szlachetnej, mosiężne gwinty) filtr potrafi przeżyć niejedną myjkę przewidywane koszty naprawy 4 zł za sitko po latach eksploatacji :D -Sprzęt KRANZLE (dotyczy myjek na dwóch kółkach), użytkujemy torby papierowe z nadrukiem zawsze w pozycji poziomej ! Pilnować tego i nie pożyczać innym bez instruktażu :D -Wymiana oleju zgodnie ze specyfikacją w instrukcji (odpowiedni olej i nie lać "pod korek") -Jeśli pracujemy na przedłużaczu, to przekrój 1mm2 odpada. -Rozpoczynając pracę lancami Dirtkiller lub TurboKiller zawsze odpalamy je w pozycji pionowej w dół. Pisząc "budżetowe" miałem na myśli, że to najtańsze myjki z oferty Kranzla jakie produkują i są nowe na rynku. Czasem jest tak, że firma mająca renomę wypuszcza tani model, aby zarobić jeszcze sporo dodatkowej kasy jadąc na opinii, a wewnątrz jest to żadna rewelacja, części podobne do innych, tańszych marek. Tego chciałem uniknąć, ale Twoja wypowiedź uspokoiła mnie. K 1050 P można kupić za niecałe 1400 zł, K 1050 TS za 1770 zł, a to już porównywalne pieniądze do innych firm i do przyjęcia dla mnie, szczególnie jak się kupuje na firmę pomimo, że będzie służyła do użytku domowego.Gówno warta jest ta marka . Na szczęście do serwisu mam 5 km bo oddawałem już 4 razy myjkę do naprawy . Gwarancja dobiega za 2 miesiące do końca (na szczęście ten model ma 3 lata ) a jestem prawie pewny że ta "niemiecka jakość " nie dotrwa następnej zimy . Myjki używam tylko raz na miesiac do mycia auta jak jest ciepło ...

poniedziałek, 15 lutego 2016

pobyt

Będąc w Arabii Saudyjskiej, Jemenie czy Libii, Europejczyk musi bezwzględnie stosować się do tamtejszych zwyczajów i sposobu bycia. Byłoby nie do pomyślenia, gdyby ktoś chciał oficjalnie wybudować tam np. kościół katolicki, czy też stosować inne europejskie zwyczaje, nie mówiąc już o swobodach w sposobie bycia i ubioru. Dlaczego my, będąc u nich musimy stosować się do miejscowych zwyczajów, "zapomnieć" o swej europejskości, a oni do nas przenoszą się z całym bagażem religijno-kulturowym i surowością sposobu bycia? Przecież, jeśli nie chcę zmieniać swoich zwyczajów, nie odstępuję ani na krok od surowości religijno-kulturowej – to siedzę w domu, a nie wyjeżdżam do obcego kraju, aby tam narzucać swoje zwyczaje i sposób bycia. A może ktoś z imigrantów zabierze głos w tej sprawie Jesteśmy tolerancyjni i wielkoduszni. Wielokrotnie tego dowodziliśmy. Interesujące jest raczej pytanie: po co immigracja muzułmańska w Polsce? We Francji ludzie ci przyjechali z kolonii, aby budować infrastrukturę jako robotnicy sezonowi. Potem p. Chirac wydał zgodę na łączenie rodzin i tak powstała niezasymilowana mniejszość, choć jeszcze p. de Gaulle przestrzegał że chrześcijanie i muzułmanie są jak woda i olej: trudno ich wymieszać. W UK po IIWS wydano akt o obywatelstwie licząć na immigrację wykształconej indyjskiej elity. Skończyło się na immigracji pakistańskiej biedoty. Polska nie miała kolonii ani związków kulturowych z bliskim wschodem, siłę roboczą importuje raczej z dalekiego wschodu po co ma więc przyjmować w obszar swojego systemu socjalnego niewykształconych immigrantów nieprzygotowanych do życia w naszym społeczeństwie??